… the ideal lesson, czyli w poszukiwaniu skutecznej metody nauki języka angielskiego

Muszę od razu powiedzieć, że bardzo nie lubię słowa „lekcja”. Pod żadnym względem. Nie lubię jego wyglądu, brzmienia ani znaczenia. Graficznie brak mu proporcji i równowagi; słowo chwieje się po ciężarem wysokiego „l”, „k” i zawiniętego do dołu „j” (nie bez powodu zwanego niegdyś „jotą ogoniastą” 🙂  ). Natomiast znaczenie tego słowa odbieram przez pryzmat

read more

Historia pewnej kariery

Wielkie kariery udają się tylko nielicznym. W mojej szkole na przykład wielu dobrze się zapowiadało, jednak z klasowego dziennika na listy Forbesa trafiło tylko kilka nazwisk 🙂 . Tak to już jest i często zupełnie nie wiadomo, co o tym decyduje. Podobnie ze słowami. Są ich tysiące, a tylko niewielu udaje się dostać na pierwsze

read more

Olej na płótnie

Sycylijskie reminiscencje Piotra sprawiły, że znowu zapragnęłam wybrać się w podróż. Niekoniecznie nawet na piękną wyspę, choć ta od zawsze należy do moich „numer 1”. Chcę po prostu pojechać do wybranego miejsca, by odpocząć po zimie, nabrać nowej energii, zainspirować się czymś, wrócić znów trochę innym człowiekiem. Zwłaszcza że dzisiaj taka podróż to luksus. Nie

read more

Sycylijska majówka

Uczymy się języków obcych, poznajemy nowe słowa i wyrażenia, jesteśmy już na poziomie B2 i… czas na egzamin. Nie, nie ten pisemny; myślę o egzaminie własnym, bardzo przyjemnym, czyli o podróży do innego kraju. Tu nie tylko sprawdzimy (lub nie) naszą znajomość języka, ale przede wszystkim poczujemy się swobodniej. Właśnie wróciłem z Sycylii, gdzie pojechałem zainspirowany opowiadaniami

read more

W odpowiedzi na Wielki post o Wielkim Poście – Święta Wielkanocne na Sycylii

W Wielki Piątek, 18 kwietnia 2014 r., jak co roku od wieków, ulicami Palermo przechodzi wiele procesji wielkopostnych – Processione – przygotowujących do La Santa Pasqua. Poprzedzają je orkiestry dęte grające muzykę żałobną. W procesji uczestniczą tylko świeccy, którzy niosą ogromne i bardzo ciężkie figury Matki Boskiej Bolesnej i ciała zmarłego Chrystusa. Według mojej znajomej

read more

Tłumacz literatury – artysta czy rzemieślnik?

Podejmując wątek tłumaczeń, chciałabym się odnieść do prowadzonej w środowiskach branżowych dyskusji, czy tłumacz literatury,  zwany szumnie autorem przekładu, jest artystą czy rzemieślnikiem. Recenzenci tłumaczonych książek prawie nigdy nie wspominają o przekładzie: czy jest dobry, czy kiepski, ale jeśli już to robią, bardzo rzadko uzasadniają swoją opinię, podają potwierdzające ją przykłady. A szkoda, bo choć

read more

A1, A2, B1, B2 … Mistrzowska klasa

Wielu z nas pamięta swoją pierwszą klasę. Niektórzy potrafią nawet wyrecytować nazwiska z wyczytywanej na każdej lekcji listy obecności. Początek szkolnej edukacji to wydarzenie, które zapada nam na długo w pamięć. Nasza „1A”. Mistrzowska klasa. W kształceniu językowym porządek ten ulega odwróceniu. Zaczynamy – nierzadko jako bardzo duże już dzieci – od klasy A1, pnąc

read more

Tłumacz psycholog

Pamiętam, jak w czasach niestety minionych (a to były czasy!) współpracowałam z Najlepszym Biurem Tłumaczeń na Świecie. Dziś mogę je tak bez obaw nazwać, bo moja reklama na pewno nie odbierze klientów innym biurom. Po pierwsze dlatego, że to miejsce już nie istnieje. Po drugie – wszystkie zalety, dzięki którym było ono Najlepsze na Świecie,

read more

Skuteczna nauka włoskiego – James Błąd – Sjesta – Część 9

Jak się uczyć języka włoskiego bawiąc się typowymi błędami Jestem Błąd. James Błąd. W tym przypadku nasz ulubiony bohater zajmuje się kolejnym stereotypem dotyczącym włoskich obyczajów. Włosi mają sjestę! W języku polskim często słyszy się to określenie dla włoskiej przerwy obiadowej. Czy to prawda, że Włosi maja sjestę? W Hiszpanii nazywa się „siesta” krótką drzemkę we

read more

Skuteczna nauka włoskiego – James Błąd – Część ósma o typowych błędach popełnianych na początku nauki włoskiego

Jak się uczyć języka włoskiego bawiąc się typowymi błędami W tym odcinku James Błąd nie zajmie się jak dotychczas błędami, ale pokaże kilka przykładów włoskich nazw, które są używane w nazwach polskich marek. W niektórych przypadkach jest to uzasadnione. Jednak nie zawsze są one odpowiednio dobrane – “trafione”. Wśród moich uczniów są tacy, którzy zajmują się

read more

O, Holender !

Z moich obserwacji wielojęzycznych rodzin wynikają następujące rzeczy: 1. Ponieważ język jest narzędziem służącym do porozumiewania się, intuicyjnie korzystamy z niego tak, by było nam jak najwygodniej i najszybciej przekazać to, co mamy do powiedzenia. W szczególności dotyczy to życia rodzinnego czy grupy np. szkolnej. Dzieci wybierają ten język, którym posługuje się ich otoczenie najczęściej.

read more

3-językowy dom

Wraz z żoną tworzymy 3-językowy dom (żona pochodzi z Salvadoru i mówi po hiszpańsku i angielsku), ja po hiszpańsku nie mówię – porozumiewamy się po angielsku (jestem po filologii angielskiej). Spodziewamy się dziecka. Mam pytanie: czy dziecko może nauczyć się tych języków, jeżeli żona będzie zwracała się do dziecka tylko po hiszpańsku, ja po angielsku,

read more

  • Autorzy postów

  • Popular articles

  • Najnowsze komentarze

  • Archives