Olej na płótnie
dostępne języki: pl

Sycylijskie reminiscencje Piotra sprawiły, że znowu zapragnęłam wybrać się w podróż. Niekoniecznie nawet na piękną wyspę, choć ta od zawsze należy do moich „numer 1”. Chcę po prostu pojechać do wybranego miejsca, by odpocząć po zimie, nabrać nowej energii, zainspirować się czymś, wrócić znów trochę innym człowiekiem. Zwłaszcza że dzisiaj taka podróż to luksus. Nie chodzi mi wcale o koszty, które mogłyby nas ewentualnie ograniczać, a wręcz przeciwnie – o luksus braku ograniczeń.

Osobiście, za największą zdobycz ostatniej dekady uważam wolność wyboru. Swobodnie wybierać mogę dziś wszystko: cel i czas wycieczki, sposób przemieszczania się i towarzyszy podróży. Nie muszę już „zaliczać” zbiorów Luwru czy Prado w jeden dzień, bo na więcej nie ma czasu, że o pieniądzach nie wspomnę. Jeżeli chcę, mogę spędzić kilka godzin na włoskim corso tylko po to, by do woli przyglądać się ludziom. Mogę marnować mój czas wybierając tylko jeden interesujący mnie obraz w słynnym muzeum. Nie grozi mi wtedy, że rozmazujący się przed oczami – na skutek przesytu –  olej na płótnie zamieni się w końcu w wodę w zmęczonym mózgu.

Dlatego bardzo podoba mi się opisany przez Piotra „patent na Sycylię”. Miejsce to, jak mało które, nadaje się do wspaniałego marnowania czasu, czego wszystkim życzę w nadchodzące wakacje.

Hanna Szulczewska

www.puenta.eu

Marysia i Burek na Cejlonie Witkacego to dobra ilustracja stanu naszego umysłu po zbyt wyczerpującej intelektualnie podróży…

Marysia i Burek na Cejlonie Witkacego to dobra ilustracja stanu naszego umysłu po zbyt wyczerpującej intelektualnie podróży…

Komentarze
Dodaj Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

ok
  • Autorzy postów

  • Popular articles

  • Najnowsze komentarze

  • Archives