O wizerunku pozytywnie (albo nauka języka obcego w plenerze)
dostępne języki: pl

IMG_0477

Po błyskawicznym lunchu i wojskowej musztrze czas wreszcie na odrobinkę wytchnienia … od pośpiechu i innych wyzwań – fizycznych i językowych, o których ostatnio pisałam. Czas na piknik na zielonej trawce. A więc: uwaga kierowco! Porzuć samochód, przesiądź się na rower albo po prostu przyjdź piechotą i odpoczywaj w letnie weekendy. Brzmi nieźle. Co więcej, gwarantuję, że i nasz Hrabia-Anglik będzie zadowolony. Wreszcie poczuje się jak w domu, bo angielski, w którym napisano to ogłoszenie, jest bez zarzutu.

A żeby i językowy był z tego pożytek, zwrócę tylko uwagę na wyrażenie car parking, które nie oznacza wcale parkingu, czyli terenu, na którym pozostawiamy samochód. Chodzi tu o czynność (zresztą zabronioną 🙂  ), czyli parkowanie. Miejsce, na którym parkujemy to car park. Podobnie camping nie oznacza pola namiotowego, a sposób spędzania wakacji pod namiotem, dlatego używane jest często w wyrażeniu to go camping. Natomiast teren, na którym możemy rozbić namiot to campsite.

Życzę dobrego odpoczynku!

Hanna Szulczewska

Komentarze
Dodaj Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

ok
  • Autorzy postów

  • Popular articles

  • Najnowsze komentarze

  • Archives