Musztra przy barze, czyli nadal o wizerunku
dostępne języki:

PrimaParte

Rozkazy wydawane są przy barze … Hmm, brzmi trochę niepokojąco … I w dodatku tam są realizowane? Czyżby zamiast kawy, deseru czy innych przyjemnych dań czekała tu na mnie wojskowa musztra?

Nauczona doświadczeniem szybkiego lunchu, rozglądam się po kawiarni w poszukiwaniu wersji polskiej tego ogłoszenia… Jest!

SecondaParte

Uff, a więc da się tu coś dobrego zjeść bez wykonywania zbędnych ćwiczeń. Trzeba tylko samemu pofatygować się do baru. No problem, jakby powiedział nasz Hrabia-Anglik.

Mimo wszystko problem językowy jest. Co więcej, nie tkwi on tyle w języku angielskim, co zaczyna się u polskiego źródła. Samo sformułowanie „Zamówienia składamy i realizujemy przy barze.” jest niejednoznaczne. Zamówienie składa zapewne klient, a skoro tak, to – jak wynika niezbicie z ogłoszenia – sam musi je także zrealizować. Cóż, jak samoobsługa, to samoobsługa.

Powyższa scena, rodem z „Misia”, przypomina mi jedno z pierwszych doświadczeń, jakie zdobyłam zajmując się tłumaczeniami. Źle napisany tekst źródłowy okazuje się karkołomny w tłumaczeniu. Co więcej, tłumacząc komunikaty typowe dla danego kontekstu, nie należy w ogóle brać się za ich  t ł u m a c z e n i e. Zamiast tego proponuję wirtualną podróż do kraju, którego mieszkańcy posługują się językiem naszego przekładu, w poszukiwaniu analogicznego kontekstu.

Oto, co przywiozłam z mojej podróży:

Order at the bar

Order at the bar

Jak to po angielsku: proste, jasne, pragmatyczne. Co więcej, bez zbędnej umysłowej musztry.

Napiszcie, jeżeli łamaliście sobie głowy w podobnych sytuacjach!

Hanna Szulczewska

Komentarze
  • Joanna Gruszecka pisze:

    W Świebodzinie pewnego razu zobaczyłam taką notkę: ‚please fold your orders in the cash’. Takie zajęcia z origami w pizzerii…

  • Dodaj Komentarz

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    ok
  • Autorzy postów

  • Popular articles

  • Najnowsze komentarze

  • Archives