English Matters – Tak, to ma znaczenie
dostępne języki:

Biorę do ręki kolejny numer magazynu English Matters. Nauczaniem języka angielskiego zajmuję się od tylu lat, że przecież powinnam już to wszystko wiedzieć ! Otóż nie. Ten dwumiesięcznik utwierdza mnie w przekonaniu, że – zgodnie z duchem promowanego na naszym Blogu podejścia life-long learning – zawsze warto się uczyć. A jeżeli można to robić w języku obcym, to korzyść jest podwójna. Dlatego właśnie … English Matters !

A dlaczego warto sięgnąć po najnowsze wydanie ?

EnglishMattersPo pierwsze z uwagi na ciekawą tematykę, która motywuje, a to już lwia część sukcesu. Dla zainteresowanych, więcej o roli motywacji w uczeniu się piszemy w naszych wcześniejszych postach Co ma wspólnego Steve Jobs z Marią Skłodowską-Curie, czyli o motywacji do nauki języka obcego praktycznieMotywacja – trudna sprawa.

Z najnowszego wydania English Matters (maj/czerwiec 2017) dowiecie się, jak uzyskać nowe umiejętności bez nakładu środków finansowych i uzyskać potwierdzenie tych kwalifikacji, czyli Digital Diplomas. Mając już taki dyplom w kieszeni, warto rozejrzeć się za pracą w wymarzonej firmie, czyli … jakiej ? O tym przeczytacie w artykule Dream Companies. Oprócz tematów związanych z pracą w numerze jest także miejsce na odrobinkę kultury (jeżeli ktoś czuje aktorskie powołanie, warto przeczytać wywiad z założycielem King’s Players Theatre z Krakowa). Polecam też interesujący artykuł o tym, co trapi współczesną Amerykę i powiązany z nim, bardzo ważny tekst o hate speech, mowie nienawiści, który może nam pomóc w krytycznym odczytywaniu alternatywnych faktów czasu post-prawdy. Godna polecenia jest jeszcze rozrywka w wydaniu 3.0, czyli artykuł dla miłośników Escape Rooms.

Do samodzielnego korzystania z English Matters zachęca też przystępna forma prezentacji słownictwa. Najpierw w kontekście (o tym, jakie to ważne przeczytajcie w naszym artykule Words, words, words), a następnie w załączonym słowniczku. Tu mój wrodzony belfer krzywi się trochę na brak kolokacji. Tak jak piszę w cytowanym wyżej tekście, polski odpowiednik angielskiego słówka to najmniej twórcza metoda nauki słownictwa. Jednak mimo że tam, gdzie to możliwe zalecam unikanie języka ojczystego na rzecz zwięzłych definicji po angielsku, mam nadzieję, że podane w syntetyczny sposób znaczenia zastosowanego w artykule słownictwa nie wyrządzą większej krzywdy czytelnikowi. Są bowiem podane w kontekście.

Bardzo ważna jest również możliwość wysłuchania treści, czyli dostępne dla niektórych tekstów nagrania MP3 oraz kody QR, które umożliwiają szybkie wyszukanie odpowiednich stron w Internecie.

Zaznaczyć jednak trzeba, że English Matters przeznaczony jest dla osób, które w nauce języka angielskiego osiągnęły co najmniej poziom B2. Jest to ważna informacja, której brakuje w magazynie, przez co nowy czytelnik może poczuć się trochę zdezorientowany.

Mimo to, bardzo polecam najnowszy numer English Matters. Przyjazny w lekturze, interesujący w treści, lekki nie tylko w stylu, bo poręczny format magazynu nie obciąży zbytnio szkolnego plecaka ani biznesowej teczki. Dlatego warto mieć go zawsze przy sobie, na przerwie, w kawiarni, czy w metrze. Tylko – zaczytani – nie zapomnijcie wysiąść na właściwej stacji 🙂 .

Miłej lektury !

Hanna Szulczewska

www.puenta.eu

Komentarze
Dodaj Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

ok
  • Autorzy postów

  • Popular articles

  • Najnowsze komentarze

  • Archives